|
|
CZEBUREKI
To kolejne tatarskie danie, prawie w ogóle u nas nie znane, a naprawdę warte przygotowania.
Czebureki są bardzo popularne na Krymie, ale również łatwo je można dostać, tak w Wilnie jak i w Moskwie.
Ciasto
50 dag mąki pszennej
1 jajko
sól
mała butelka wody gazowanej
Nadzienie
50 dag mielonej baraniny
3 cebule
garść posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz i sporo pieprzu kajeńskiego
olej do smażenia
Mąkę wymieszaną z solą wysypujemy na stolnicę, czyli blat :). Do zrobionego wgłębienia wbijamy jajko i wyrabiamy ciasto dodając tyle wody, by otrzymać konsystencję ciasta na makaron. Przykryć płócienną ściereczką i pozostawić na pół godziny.
Cebulę zetrzeć na tarce lub rozdrobnić w mikserze, wymieszać z mięsem i natką przyprawiając solą i pieprzem do smaku i nie żałując pieprzu kajeńskiego – musi być pikantnie.
Ciasto dzielimy na 4 części. Każdą część rozwałkowujemy, na posypanym mąką blacie, na taki pas, by można było z tego wyciąć 4 kółka o średnicy ok. 15 cm. Ciasto musi być bardzo cienkie, na granicy rozerwania się. Ścinki ciasta ugniatamy i robimy z tego kolejny pas. Powinno wyjść 20 krążków.
Na każdy krążek nakładamy łyżkę nadzienia. Najlepiej zrobić to od razu na wszystkich, bo zużyjemy wówczas całe mięso rozkładając je równomiernie. Mięso kładziemy na jednej połówce tak, by ok. 1 cm na skraju był czysty. Lekko przygniatamy widelcem, aby na całej powierzchni było tej samej grubości. Przykrywamy mięso drugą połówką ciasta i sklejamy brzegi przy pomocy widelca. Wrzucamy taki pieróg na głęboki olej. Ja robię to we frytownicy. Mieszczą się dwa. Gdy złapią złotego koloru, przewracamy na drugą stronę. W czasie gdy pierwsze już się smażą, sklejamy kolejne. Gotowe czebureki wykładamy na sito wyścielone papierowym ręcznikiem. Gdy ociekną z oleju, podajemy od razu na stół, bo najlepsze są gorące. Popijamy je czystym barszczem.
Kucharz zasiada do stołu po usmażeniu wszystkich, czyli gdy wszyscy są już syci :(
|